🏢 Co dalej z pracą zdalną?

Czy w Waszej firmie również zarządzono powrót do biura? Nie jesteście sami – takich przypadków jest coraz więcej, wliczając Google czy Amazon, a na lokalnym rynku Wirtualną Polskę. Tylko czy na pewno ma to sens? Jak może to wpłynąć na organizację?

🗣️ Od razu podkreślę – ten post to bardziej suma obserwacji niż opracowanie oparte na danych, ponieważ.. wiele danych na ten temat po prostu nie znalazłem. Zresztą nawet wierchuszka Amazona przyznaje, że takimi nie dysponuje. Głównym argumentem jest z reguły przekonanie, że praca zdalna wpływa negatywnie na zaangażowanie, traci na tym kultura organizacji i w efekcie rośnie rotacja. Jak to się ma do rzeczywistości?

💁‍♂️ Cóż, ja akurat jestem przykładem osoby, dla której właśnie obowiązek przychodzenia do biura 3x w tygodniu był jedną z motywacji do zmiany. Oczywiście nie jedyną, ale istotną – cenię sobię elastyczność jaką przynosi praca zdalna i nie zamierzam z niej rezygnować. Powrót do biura oznaczał u mnie 4-5h / tydzień stracone na dojazdach, co daje nawet 20h miesięcznie straconego czasu. Co miesiąc!

👎 Co słyszę od innych? Tym, którzy i tak chodzili do biura zmiana oczywiście nie przeszkadza.. choć nie zawsze. Znam sytuacje, gdzie wyznaczone 3 dni pracy z biura wywołały frustrację u osób, które średnio i tak pracowały stacjonarnie w podobnym wymiarze – tyle że elastycznie. W takich przypadkach bardziej akceptowalne byłoby pewnie rozwiązanie w stylu określonej liczby dni w miesiącu (słyszałem o takich praktykach). Tylko czy wówczas odpowiada to na problem definiowany w ww. sposób?

🤔 Mam wrażenie, że realnie na decyzje o powrocie do biura wpływ ma co najmniej jeden z 3 powodów (czasami >1):
– Silna preferencja CEO / GM-a – na bazie ww. argumentacji i sytuacji osobistej
– Nowe biuro – trzeba jakoś uzasadnić inwestycję
– Słabsze wyniki – paniczne ruchy w celu odwrócenia sytuacji

✋ Żeby nie było – nie jestem ortodoksyjny w swojej opinii. Uważam, że są okazje (warsztaty, nowy członek zespołu) i okresy w rozwoju firmy, kiedy warto spotykać się f2f. Z drugiej strony są też case’y, gdzie mimo pełnej elastyczności zespoły z własnej woli spotykają się w biurze min. raz w tygodniu – i sam pewnie byłbym najbliżej takiego modelu, oczywiście bez przymusu.

⏩ Podsumowując – uważam, że organizacja powinna zadać sobie 3 pytania zanim podejmie decyzję o obowiązkowym powrocie do biura:
– Jeśli problemem jest zaangażowanie, to czy na pewno środkiem do jego poprawy jest praca stacjonarna? Czy może raczej jest to kwestia egzekucji – braku wspólnej, jasno skomunikowanej wizji, zdefiniowanych wartości, wspólnych rytuałów etc?
– Czy na pewno warto ograniczać sobie talent pool? O ile oczywiście konkurencja oferuje taki model. A jeśli nie – czy nie warto wykorzystać tego jako sposób na poprawę value proposition jako pracodawcy?
– Jakie będzie uzasadnienie, a co ważniejsze – jak będzie mierzony sukces takiej decyzji?

👇 Dajcie znać w komentarzach jak wyglądają Wasze doświadczenia i opinie.

Podobał Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter, aby być na bieżąco z nowymi wpisami: